Wigilijna zupa grzybowa

Udostępnij

Gdy święta nadchodzą wielkimi krokami, wszyscy zaczynają ulegać ich urokowi. Wigilia to wyjątkowy moment. To czas, gdy przygotowuje się wszystkie tradycyjne potrawy, których tajemne receptury są przekazywane w rodzinach z pokolenia na pokolenie. U każdego w domu istnieje inny kanon wigilijnych potraw. Jest on różny w zależności od regionu kraju i świata, ale zazwyczaj główne potrawy pozostają takie same i tylko delikatnie się je modyfikuje. Miastem, w którym dominuje wszechobecny miszmasz jest Wrocław. Wszystko przez to, że po drugiej wojnie światowej przybyli tam ludzie ze wszystkich stron świata. Często można tam zostać świadkiem sprzeczek. Jedni twierdzą, że jedyną słuszną zupą na wigilię jest barszcz z uszkami, z kolei dla innych nie istnieją święta bez grzybowej. Elementy wieczerzy wigilijnej zmieniają się w zależności od tego, skąd przybyli dziadkowie. Za chwilę zostanie zaprezentowany przepis na tradycyjną zupę grzybową z fasolą. Będzie on znany zapewne części osób z Wrocławia, których rodzina pochodzi z okolic Lwowa. Właśnie stamtąd wywodzi się ta zupa. Jest dość nietypowa, bo zawiera dodatek fasoli i makaronu. Dla zwolenników tradycyjnego barszczu to nie do pomyślenia, do momentu aż jej nie spróbują.

Do jej przygotowania potrzeba:

  • 150g prawdziwków suszonych
  • dwie marchewki
  • dwie sztuki korzenia pietruszki
  • pół bulwy selera
  • 150g fasoli "Piękny Jaś"
  • cztery liście laurowe
  • pięć ziarenek ziela angielskiego
  • pięć ziarenek pieprzu czarnegu
  • jedna cebula
  • trzy ząbki czosnku
  • 150g makaronu krajanka
  • dwie łyżki oleju rzepakowego
  • 75ml oleju lnianego
  • 200ml śmietanki 18%

Dzień przed gotowaniem należy namoczyć fasolę w dużej ilości wody. Po dobie w kąpieli wodnej odcedzamy ją. Warzywa kroimy, a następnie podsmażamy je przez chwilę w garnku na oleju razem z liściem laurowym, zielem angielskim, pieprzem oraz rozgniecionymi ząbkami czosnku. Potem dodajemy fasolę i całość zalewamy 1,5l wody. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na małym ogniu do zmięknięcia fasoli.

Grzyby namaczamy w wodzie, a potem gotujemy do miękkości. Łączymy je z bulionem i fasolą i gotujemy jeszcze przez 15 minut na małym ogniu. Osobno należy ugotować makaron. Jeśli czas na to pozwoli najlepiej przygotować taki domowej roboty.

Zupę zabielamy śmietaną. Porcje wlewamy do talerzy głębokich i na górze dekorujemy "kleksem" z oleju lnianego. Wydobędzie on niepowtarzalny smak grzybów. W ortodoksyjnej wersji nie używamy śmietany, ponieważ nie jest ona przewidziana w ramach postu ścisłego, który zwyczajowo panował podczas Wigilii.